Leżę przez pół dnia
bo ja mam to we krwi
czuję jak szerokim rwą
potokiem myśli o tym
ze niezły ze mnie bluberd
czyli taki ptak
lecz nic ja na to nie poradzę
alleluja
ruchu dosyć mam
czemu ty tracisz czas
leżeć tak chcę nie bierze mnie
ciągle żujesz gumę i używasz słów
żyj tak jak ja mnie nie zmienisz
dobra dobra dobra
dobra dobra dobra
dobra dobra dobra
dobra dobra dobra
i nic mnie nie rusza
lubię i już
ja wolę leżeć tak dzień po dniu
to ja twój bluberd
orzecież dobrze mnie znasz
to właśnie cały ja
la la lai la la lai la
dobra dobra dobra
Dzień w dzień
noc w noc
z diabłem w karty gram
jak wir
na dno
wciąga mnie ta gra
o dziewczynę tę co twarz
tak jak anioł ma
i pijana szczęściem swym
tańczy naga w snach
może nie mam szans
lecz nie poddaję się do końca
walczę chociaż pech
chce w ziemię wdeptać mnie
tak jak morze złudzeń
końca nie ma gra
stawka nieraz
na kolana rzuca nas
wstanę żebym mógł
to powiedzieć ci
chociaż diabła wart ten świat
coś znaczyłem w nim
SIEDZIMY CZEKAMY BĘDZIE DOBRZE
SOBIE RADĘ DAMY BĘDZIE DOBRZE
BLOK-BRYGADA ŁAWKA TRAWA
ZIOMAL RAPA JA MAM FIATA
W ŚRODKU GŁOŚNIK TYSIĄC WATA
WKOŁO TRAWA JEST ZABAWA
TRAWA TO MURAWA
TA TRAWA TO MURAWA
TRAWA TO MURAWA
BLOK-BRYGADA ŁAWKA TRAWA
SIEDZIMY CZEKAMY BĘDZIE DOBRZE
SOBIE RADĘ DAMY BĘDZIE DOBRZE
KTO TU PRZYJDZIE TEN NIE WYJDZIE
KTO PRZYJEDZIE NIE ODJEDZIE
NIE MA KASY MAMY WCZASY
WKOŁO TRAWA PIERWSZEJ KLASY
ŻEBY BYŁO JASNE
TA TRAWA TO MURAWA
TA TRAWA TO MURAWA
SIEDZIMY CZEKAMY BĘDZIE DOBRZE
SOBIE RADĘ DAMY BĘDZIE DOBRZE
BĘDZIE DOBRZE BĘDZIE DOBRZE