Leżę przez pół dnia
bo ja mam to we krwi
czuję jak szerokim rwą
potokiem myśli o tym
ze niezły ze mnie bluberd
czyli taki ptak
lecz nic ja na to nie poradzę
alleluja
ruchu dosyć mam
czemu ty tracisz czas
leżeć tak chcę nie bierze mnie
ciągle żujesz gumę i używasz słów
żyj tak jak ja mnie nie zmienisz
dobra dobra dobra
dobra dobra dobra
dobra dobra dobra
dobra dobra dobra
i nic mnie nie rusza
lubię i już
ja wolę leżeć tak dzień po dniu
to ja twój bluberd
orzecież dobrze mnie znasz
to właśnie cały ja
la la lai la la lai la
dobra dobra dobra
Zamknij za sobą drzwi
wsłuchaj się w ciszę przez chwilę
może usłyszysz
jak cicho więdnie każdy kwiat
i ciebie jakby jest mniej
po co tyle słów
nikt nie słucha już
nic nie liczy się
w lustrze widzisz też
tylko to co chcesz
a przecież można inaczej żyć
la la la i la lai
la la lai la lai żeby wreszcie sobą być
la la lai la lai
la la lai la lai mów ostatni pierwszy milcz
jeśli nie zaśniesz w tę noc
niebo się ciszą rozpali
może zobaczysz
jak nagle gaśnie jedna z gwiazd
i ciebie jakby jest mniej
po co tyle słów
nikt nie słucha już
nic nie liczy się
w lustrze widzisz też
tylko to co chcesz
a przecież można inaczej żyć
la la lai la lai
p la la...
Ty właśnie Ty
szczęście możesz mieć
sam je znajd?
nie pozwól by
ktoś zniszczyć mógł
twóje sny
lęk może kiedyś przyjść
lecz powstrzymaj go
i nie bój się
niech twoja wolność trwa
nie oddawaj jej
to twój skarb
gdy sumienia głos
czasem budzi się
posłuchaj go
nie zabijaj znów
cichych marzeń swych
choć ci czasem wstyd
wiem tak? siłę może mieć
ten co w sercu swym
nosi zawsze prawdę
ty wielkie skrzydła możesz mieć
jeśli tylko w twojej krwi
będzie płon?ł ogień