JESZCZE RAZ

I ZNOWU NOC? WYBIERZEMY SIĘ NA PLAŻĘ
JESZCZE RAZ
I KILKA NOWYCH GWIAZDOZBIORÓW CI POKAŻĘ
JESZCZE RAZ
I ZNOWU CICHO POCAŁUJESZ MNIE

MÓWIŁ, ŻE DALEKO
I NIE USŁYSZYSZ, JAK MODL? SIĘ
MÓWIŁ, ŻE ICH NIE ZNASZ,
NIC NIE ZNACZY NA RĘKACH KREW

CO CIĘ TO OBCHODZI ?
PRZECIEŻ TO NIE TY NACISKASZ SPUST...
MÓWI? ŻE TAK TRZEBA
ALE JA NIE SŁUCHAM JUŻ

JESZCZE RAZ
I ZNOWU NOC? WYBIERZEMY SIĘ NA PLAŻĘ
JESZCZE RAZ
I ZNOWU CICHO POCAŁUJESZ MNIE

CZYTAM ŻE SIĘ BOISZ
I ŻE CISZA PRZERAŻA CIĘ
ANIOŁ W PRZEDPOKOJU
ZNÓW PRZYPOMNIAŁ SOBIE STARY GRZECH...

CO NAS TO OBCHODZI?
TO NIE MY UKŁADALIŚMY ŚWIAT...
MÓWI?, ŻE TAK TRZEBA...
MUSZĘ ZROBIĆ TO JESZCZE RAZ...

JESZCZE RAZ
I ZNOWU NOC? WYBIERZEMY SIĘ NA PLAŻĘ
JESZCZE RAZ
I ZNOWU CICHO POCAŁUJESZ MNIE
JESZCZE RAZ
I KILKA NOWYCH GWIAZDOZBIORÓW CI POKAŻĘ
CHOCIAŻ NIGDY NIE ZAPOMNĘ,
I CO ZDARZYŁO SIĘ

NIE ZAPOMNĘ... NIE ZAPOMNĘ...NIE ZAPOMNĘ...

JESZCZE RAZ
I ZNOWU NOC? WYBIERZEMY SIĘ NA PLAŻĘ
JESZCZE RAZ
I ZNOWU CICHO POCAŁUJESZ MNIE
JESZCZE RAZ
I KILKA NOWYCH GWIAZDOZBIORÓW CI POKAŻĘ
CHOCIAŻ NIGDY NIE ZAPOMNĘ,
CO ZDARZYŁO SIĘ

CHOCIAŻ NIGDY NIE ZAPOMNĘ, NIGDY NIE
ZAPOMNĘ CO ZDARZYŁO SiĘ



Nadziei nie miał taki brzydki był

samotny bez przyjaciół
panicznie bał się luster witryn szyb
unikał ludzkich oczu

chciał poznać miłość ale wielki strach
zabraniał wciąż i krzyczał nie
choć bardzo pragnął poznać życia smak
znał tylko słabość tylko lęk

zabił wszystkie swe marzenia
przez całe życie
nikt nie otarł jego łez

lecz nie bój się bo w końcu przyjdzie ktoś
odnajdzie piękno w duszy twej
zapomnisz wtedy szybko czym jest lęk
w miłości znajdziesz życia sens