Have you had enough of changes

have you had enough of changing
like a bird you have flown
through the shadows of yours forsaken hopes
you broke tree come to me trying
through the mansion
of the watch me nows
you were caught you were bought
you broke out come to me flying
have you had enough try smiling
like a siren in a sailors dream
you toutched the pure the obscene
you broke out without doubt flying
life is for those who live
life is for those who live


Ktokolwiek widział ją

znaków szczególnych brak
ubrana była w stare dżinay
w przeciwdeszczowy płaszcz

była płaska jak deska
miała szesnaście lat
pokłute obie ręce
na ustach trawy smak

nic światu nie zrobiła
nikogo nie zabiła
kochała zapach łąk
ciepło splecionych rąk

niby taka jak wiele
niby taka ją inne
ale przecież jedyna
ale przecież niewinna

kiedy ją znaleziono
w żółtym podartym prochowcu
wyglądała jak żonkil
zapatrzony w nieboskłon

więc ciebie proszę panie
chodzący po rajskim ogrodzie
oszczędzaj żółte motyle
oszczędzaj kwiaty na głodzie