I kiedy ty i kiedy on
myślisz jak rozwalić świat
daj na luz i obudz się
bo zabijesz własny dom
zanim jeszcze zniszczysz całą ziemię
może dziś powstrzyma cię
świata rytm natury głośny krzyk
ziemia mówi nie
ty zacznij wreszcie słuchać jej
natura
i kiedy on i kiedy ty
rozwalicie świat na proch
może gdzieś odrodzi się
inny świat i inny dom
bo potęgę wielką ma natura
w walce przegrasz tylko ty
więc pokorny bądz i słuchaj jej
ziemia mówi nie
Dzień w dzień
noc w noc
z diabłem w karty gram
jak wir
na dno
wciąga mnie ta gra
o dziewczynę tę co twarz
tak jak anioł ma
i pijana szczęściem swym
tańczy naga w snach
może nie mam szans
lecz nie poddaję się do końca
walczę chociaż pech
chce w ziemię wdeptać mnie
tak jak morze złudzeń
końca nie ma gra
stawka nieraz
na kolana rzuca nas
wstanę żebym mógł
to powiedzieć ci
chociaż diabła wart ten świat
coś znaczyłem w nim
Ty właśnie Ty
szczęście możesz mieć
sam je znajd?
nie pozwól by
ktoś zniszczyć mógł
twóje sny
lęk może kiedyś przyjść
lecz powstrzymaj go
i nie bój się
niech twoja wolność trwa
nie oddawaj jej
to twój skarb
gdy sumienia głos
czasem budzi się
posłuchaj go
nie zabijaj znów
cichych marzeń swych
choć ci czasem wstyd
wiem tak? siłę może mieć
ten co w sercu swym
nosi zawsze prawdę
ty wielkie skrzydła możesz mieć
jeśli tylko w twojej krwi
będzie płon?ł ogień