Ptasie skrzydła senne jeszcze

mokre pióra pachną deszczem
wszystko szare w szarym oknie
świat u drzwi cierpliwie moknie

może kiedyś wrócisz do mnie
puste miejsce w moim oknie
gdybyś chciał gdybyś mógł
oddać mi wolność twoich snów
przestrzeń lot swobodny lot

kiedy już odlecisz stąd
weź ze sobą wszystko wszystko to
świtu blask jasny ślad każdą wolną myśl
zostaw kroplę rosy zeschły liść

słońca blask odmierza drogę
wiem że musisz odejść tam
mgła oddziela nas swym progiem
ptasi świat i ludzki świat

dobrze wiem że tak ma być
wiem a jednak wolno mi
nazwać ptaka bratem swym


Some people must think

That salvation will last forever
Uncountable prayers didn't buy the spark.
Cult centuries dirty places and fool-mystic gadgets
Face to face with your God

We've got a preacher from my yard
He wants to help my sin
Paper catches fire so easily
But don't forget life must be a sacrefice
But don't forget life must be true

Hey guys listen to my voice
Cause God doesn't live inna Roma